• 15 sie 2009 /  Humorystyczne

    Dwaj Holendrzy mieli zamiar polecieć do Sydney w Australii. Kupili bilety na samolot w biurze podróży i polecieli. Byli bardzo zdziwieni wysiadając na lotnisku, gdyż pogoda nie była tak piękna jak się spodziewali. Okazało się szybko, że wylądowali owszem – w Sydney, tyle, że w kanadyjskiej Nowej Szkocji…:)

    Słyszałem już o takich pomyłkach. Zdarzają się czasami. Dlatego warto upewnić się czy na pewno dostajemy bilet do punktu w którym chcemy się znaleźć.

    Tak na marginesie dodamy, że Sydney znajduje się również w USA. Najłatwiej to sprawdzić czy dostaliśmy bilet do Sydney które chcemy odwiedzić  porównując trzyliterowe kody lotnisk. I tak:

    Sydney Australia: SYD  -  ( Kingsford Smith ) oraz RSE  – ( AU-Rose Bay )

    Sydney Kanada: YQY

    Sydney USA: SNY ( Sidney )

    Życzymy lądowań tylko w zaplanowanych miejscach :)

    Tagi: , , , , , , , , ,